✖ Opinia niepotwierdzona zakupem
Są rany, które nigdy się nie zabliźniają. I zemsta, która domaga się finału.
"A gdy już będziesz gotowy, odszukaj człowieka o imieniu Hubert i nazwisku Grabiec. Stań przed nim, spójrz mu głęboko w oczy, pozdrów ode mnie i zabij z zimną krwią"
Niektóre historie czyta się z zapartym tchem. Są też takie, które zostawiają po sobie ciężar, złość, smutek i mnóstwo pytań. "Zły opiekun" to właśnie jedna z tych historii.
Marcel Moss po raz kolejny udowadnia, że doskonale odnajduje się w thrillerach psychologicznych, w których największym zagrożeniem nie są potwory z koszmarów, lecz ludzie – ci, którzy na co dzień mijają nas na ulicy, cieszą się zaufaniem innych i ukrywają swoje prawdziwe oblicze za maską normalności.
To drugi tom cyklu o Kornelu Malickim i zdecydowanie warto sięgnąć wcześniej po "Porzucone dziecko", ponieważ wydarzenia z poprzedniej części mają ogromny wpływ na motywacje głównego bohatera oraz jego emocjonalną drogę.
Historia rozpoczyna się od tragedii, która wydarzyła się podczas młodzieżowego obozu nad Jeziorem Solińskim w 2007 roku. Strzelanina, niewyjaśnione motywy sprawcy, zaginięcie jednej z uczestniczek oraz tajemnice, które nigdy nie ujrzały światła dziennego, stają się fundamentem opowieści rozgrywającej się niemal dwadzieścia lat później.
Kornel Malicki przyjeżdża do Wołkowyi pod pretekstem zbierania materiałów do reportażu o masakrze. Bardzo szybko okazuje się jednak, że książka jest jedynie przykrywką. Tak naprawdę kieruje nim potrzeba zmierzenia się z własną przeszłością, bólem i człowiekiem, który od lat pozostaje symbolem niewyjaśnionych krzywd. Jednocześnie Kornel sam próbuje odnaleźć się po ogromnej osobistej stracie, dlatego jego historia jest pełna emocji, wewnętrznych konfliktów i desperackiej potrzeby poznania prawdy.
Największą siłą tej powieści są jednak nie same zagadki kryminalne, lecz psychologia bohaterów. Marcel Moss bardzo odważnie porusza temat przemocy psychicznej i fizycznej, samotności, odrzucenia przez rówieśników, obojętności dorosłych oraz traum, które potrafią zniszczyć człowieka na całe życie. Pokazuje, jak często największe tragedie rodzą się z wieloletnich zaniedbań, milczenia i braku reakcji tych, którzy powinni chronić dzieci.
Autor nie moralizuje. Pozwala czytelnikowi samodzielnie ocenić bohaterów, jednocześnie uświadamiając, że zło bardzo rzadko pojawia się nagle. Często dojrzewa latami, karmione cierpieniem, upokorzeniem i poczuciem całkowitej bezsilności.
Ogromnym atutem książki jest klimat. Bieszczady, niewielka miejscowość, zamknięta społeczność i tajemnice sprzed lat tworzą duszną, niepokojącą atmosferę. Z każdą stroną napięcie rośnie, a kolejne odkrywane sekrety sprawiają, że coraz trudniej odłożyć książkę choćby na chwilę.
Marcel Moss po mistrzowsku manipuluje oczekiwaniami czytelnika. Gdy wydaje się, że wszystko zaczyna układać się w logiczną całość, autor jednym zwrotem akcji burzy całą dotychczasową pewność. Finał, jak to u niego bywa, zaskakuje, szokuje i pozostawia ogromny niedosyt, jednocześnie otwierając drzwi do kolejnej części cyklu.
To nie jest lekka historia. To thriller, który momentami boli, irytuje i zmusza do refleksji nad tym, jak ogromny wpływ na dorosłe życie mają wydarzenia z dzieciństwa. To opowieść o zemście, poczuciu winy, stracie i konsekwencjach decyzji podejmowanych wiele lat wcześniej.
Jeżeli lubicie thrillery psychologiczne, w których liczy się przede wszystkim mroczny klimat, skomplikowane relacje między bohaterami i stopniowo odkrywane tajemnice, "Zły opiekun" z pewnością spełni Wasze oczekiwania. To kolejna książka Marcela Mossa, która udowadnia, że największy strach nie kryje się w ciemności, lecz w ludzkiej psychice.